Ostatnimi czasy znowu nie pisałem, permamentny brak czasu (praca, praca w domu, kilka zleceń i oczywiście niezawodni znajomi, którym zawsze coś nie działa ale to akurat lubię bo jest okazja pogadać i wypić piwko/wino
. Wracając jednak z wycieczki około osobistej do tematu. Dostałem ostatnimi czasy laptopa, core 2 duo, 2GB ram w opsie „działa bardzo wolno”, w sumie nic nadzywczajnego pomyślałem pewnie standard jakieś toolbary, malware, spyware itp. itd. Przez pierwsze 3h kiedy toczyłem batakie z tym komputerem wierzyłem w to mocno. Zwątpienie i pomysł że to może jedmal hardware przyszedł tak po 4h
Problem okazał się po trosze tym i tym. Po odpaleniu CPU było zajęte praktycznie w 100%, pierwsze podejrzenia padły na jakąś infekcję szybki przegląd po autostarcie, procesach i usługach dał wynik średni ze wskazaniem na mierny – wszystko ok, wiadomo trochę śmieci ale nic nadzwyczjnego. Potem w ruch poszedł ComboFix, OTL, GMER, ProcesExplorer, shexvie, DrWeb, Comodo, svchost viewer – efekt jak wyżej, pomyślałem że może coś mi gdzieś umknęło i w akcie kompletnej rozpaczy pobrałem Malwarebytes – efekt jak wyżej czyli żaden. Nadal 100% CPU wcina. Szybkie spojrzenie na system i widzę że wyłączone są aktualizację, włączyłem pobieram czekam 2h najpierw błąd przy instalacji i wesoły komunikat „Wycofywanie aktualizacji ….” ok czekam wycofalo się, potem znowu coś tam robi bla bla bla, ogólnie strasznie długo. Odpalił się wreszcie patrze błąd aktualizacji nie pamiętam już jaki w każdym razie standardowa procedura,
„fsutil resource setautoreset true”
Zaktualizowało się, po tym zauważyłem że obciążenie ma związek z działaniem sieci wkładam kabelek połączy się jest ok jak nic nie gmeram w necie, jak zaczne chodzić po stronach albo w trakcie łączenia 100%. Spojrzałem w Manadzera Urządzeń „i oczom mym ukazał się las” – las kart sieciowych (oczywiście były ukryte) tak na oko z 600. W tym momencie rozwiązała się przyczyna zużycia CPu przy takiej ilości tunelowań
Szybki ruch myszką po Google i już mnj więcej wiem o co chodzi 6to4 czyli mechanizm tłumaczenia z IPv4 na IPv6 (jako jedyna znana mi prowizorka okazała się nietrwała, a co bardziej zaskakujące zawodna tworząc las swoich kart) Niezrażony jednak ilościa kart sieciowych znalazłem kartę matkę i w myśl zasady z każdego dobrego RPG postanowiłem ubić najpierw Bosa a reszta jego ożywieńców pewno padnie razem z nim – w tym momencie po raz kolejny boleśnie przkonałem się o tym, że „życie ro nie gra komputerowa” ( w sumie jeden z głębszych wniosków w całej tej przygodzie
wracając, zostały mi 604 karty do usunięcia jako że w Device Manager nie da rady zaznczayć 600-set pozycji, ba nie da sę nawet 2, przypomniałem sobie o alternatywie (która nie wiedzieć czemu nie jest podstawą, ale mniejsza o to). Program Devcon produkcji MS odpowiednik Device Manager tylko, że tekstowy (ale to akurat plus) nadaje się tutaj idealnie
Devcon.exe remove *6to4*
20 minut czekania aż ta chorda kart się usunie reset i wszystko pięlnie działa.
Sposób przekazania wiedzy w tym poście jest masakryczny
zdaje sobie z tego sprawę dlatego wersja trochę bardziej humanitarna.
Jeśli svchost zjada Ci 100% CPU (ogólnie dużo):
1. Odpal Device Manager > Widok > Pokaż ukryte urządzenia
2. Jeśli masz tam od groma kart z nazwą 6to4 (to jest to przyczyną tak dużego obciążenia CPU)
3. Pobierz program Devcon http://support.microsoft.com/kb/311272/pl
4. Rozpakuj, skopiuj na dysk C
5. Wduś na klawiaturze Win+R, wpisz: cmd (wciśnij Enter)
6. W konsoli wpisz C: (enter)
7. Wpisz Devcon.exe remove *6to4* (enter) i czekaj aż wszystkie karty się usuną
8. Zresetuj komputer, ciesz się.
Comments (0)